Profesor Uniwersytetu Yale i znany badacz raka zagłębił się w literaturę dotyczącą COVID-19 i leczył kilkudziesięciu pacjentów. Nie może dłużej milczeć.

Dr Alessandro Santin, praktykujący onkolog i naukowiec, który prowadzi duże laboratorium w Yale, jest głęboko przekonany, że iwermektyna może znacznie zmniejszyć cierpienie na COVID-19. Santin dołącza do rosnącej grupy lekarzy zaangażowanych w stosowanie bezpiecznego, generycznego leku zarówno jako wczesnego leczenia domowego, aby zapobiec hospitalizacji, jak i obok leczenia szpitalnego, takiego jak sterydy i tlen.

„Najważniejsze jest to, że iwermektyna działa. Widziałem to zarówno u moich pacjentów, jak i podczas leczenia mojej własnej rodziny we Włoszech” – powiedział Santin w wywiadzie, odnosząc się do swojego 88-letniego ojca, który niedawno przeszedł poważny atak COVID. „Musimy znaleźć sposób, aby zaaplikować go na dużą skalę wielu ludziom”.

Oświadczenia Santina niosą ze sobą prestiż pozycji kierowniczej w Yale School of Medicine i powagę czołowego badacza raka macicy, który jest autorem ponad 250 artykułów w czasopismach naukowych i jest pionierem w leczeniu najbardziej agresywnej postaci raka macicy stosowanej na całym świecie. W Yale jest profesorem położniczym / ginekologicznym, liderem zespołu ginekologii onkologicznej w Smilow Comprehensive Cancer Center i współprzewodniczącym ginekologii onkologicznej.

Poprawa na całej planszy w wszystkich aspektach

Kiedy pojawił się COVID, Santin zaczął czytać o tym, jak najlepiej może pomóc swoim pacjentom z rakiem, z których 10 do 20 procent było zarażonych COVID. Zaczął używać iwermektyny po tym, jak National Institutes of Health zmieniło swoje zalecenia w styczniu, aby zezwolić na stosowanie leku poza badaniami COVID.

Poparcie Santina jest nie tylko ważne, ale i szerokie. Powiedział, że widział, jak iwermektyna działa na każdym etapie COVID – zapobiegając jej, eliminując wczesną infekcję, tłumiąc destrukcyjną burzę cytokin w późnej infekcji i pomagając do tej pory kilkunastu pacjentom, którzy cierpieli kilka miesięcy po COVID. Jedna z nich to sportowiec i matka dwójki dzieci (39 lat), która została niepełnosprawna z powodu bólu w klatce piersiowej po COVID, duszności i zmęczenia; potwierdziła w e-mailu do mnie swoją radość z możliwości ponownego wejścia na wzgórze i lepszego oddychania w ciągu 72 godzin od pierwszej dawki.

„Kiedy masz ludzi, którzy nie mogą oddychać przez pięć, sześć, osiem, dziewięć miesięcy i próbowali wielu leków i suplementów bez powodzenia, a ty podajesz im iwermektynę” – powiedział dr Santin o pacjentach długodystansowych, „a ty widzę, że natychmiast zaczynają czuć się lepiej, to nie jest placebo. To jest prawda. „

U większości pacjentów nastąpiła poprawa w ciągu jednego do trzech dni, powiedział, szczególnie ci z problemami z oddychaniem, wyniszczającym zmęczeniem i bólem w klatce piersiowej. W dwóch projektach badań z Peru odnotowano poprawę po podaniu iwermektyny u pacjentów długodystansowych; kilku lekarzy, takich jak Santin, również odniosło niepotwierdzone sukcesy.

Oprócz pacjentów ambulatoryjnych Santin leczył członków rodziny i przyjaciół zarażonych COVID zarówno w swojej rodzinnej społeczności w Connecticut, jak iw rodzinnych Włoszech za pośrednictwem telemedycyny. Tam przepisał iwermektynę ponad 15 rodzinom, w których rodzice, dzieci lub inne osoby zostały zarażone; celem było zarówno wczesne leczenie, jak i zapobieganie ciężkiemu COVID, jak wykazały badania iwermektyny.

„Nie mam ani jednej osoby, która musiałaby teraz iść do szpitala, aby otrzymać tlen” – powiedział. „Nie mam wątpliwości, że iwermektyna uratowała życie mojego 88-letniego ojca”. Jego ojciec przeżył COVID pomimo wysokiego ciśnienia krwi, choroby serca, która wcześniej doprowadziła do siedmiu stentów i operacji na otwartym sercu oraz problemów z płucami. „Jeśli mogę cię uratować”, powiedział, odnosząc się do swojego ojca, „mogę ci powiedzieć, uratuję każdego”.

Santin powiedział, że konsultował się również w sprawie opieki szpitalnej z kolegą ze szpitala w jego rodzinnej Brescii, jednym z miast najbardziej dotkniętych COVID we Włoszech.

Dwie włoskie gazety po raz pierwszy poinformowały o doświadczeniach dr Santina z iwermektyną 5 i 18 marca. W pierwszym artykule powiedział gazecie il Fatto Quotidiano: „Iwermektyna może naprawdę zmienić zasady gry przeciwko COVID-19”. Poinformował, że widział pacjentów z rakiem „radykalnie poprawiających duszność i natlenienie” w ciągu 24 do 48 godzin po ich pierwszej dawce.

W kolejnym artykule w gazecie Affaritaliani opisał swoje zdziwienie po pierwszym przeczytaniu zbioru 40 pozytywnych wyników badań iwermektyny, a następnie zastosowaniu leku na pacjentach. „Nie spodziewałem się, że lek zatwierdzony ponad 35 lat temu z innymi wskazaniami (a mianowicie do leczenia pasożytniczych robaków i świerzbu) może być naprawdę tak skuteczny i dobrze tolerowany przez pacjentów z COVID” – powiedział.

W obu artykułach iw moim wywiadzie Santin wskazał na kluczowe poparcie dr Pierre’a Kory, specjalisty na OIOM-ie i być może najsilniejszy głos narodu na rzecz iwermektyny jako prezesa Frontline COVID-19 Critical Care Alliance .

Lekarzu: przeczytaj badania

Kory powiedział, że doświadczenie Santina jest typowe dla lekarzy, którzy poświęcają trochę czasu na zbadanie nowych badań nad iwermektyną. „Jestem tak zachęcony, że inni wnikliwi klinicyści są w stanie ocenić, zbadać, przyjrzeć się dowodom i wydać opinię na temat analizy ryzyka i korzyści” – powiedział o Santinie.

Obaj lekarze winili lekarzy, którzy nie czytają nowych nauk i zamiast tego przestrzegają sztywnych protokołów szpitalnych; te w szczególności pomijają iwermektynę, mimo że lek otrzymał teraz takie same neutralne zalecenia NIH, jak przeciwciała monoklonalne i osocze rekonwalescencji.

W rezultacie nowo zdiagnozowanym pacjentom z COVID zwykle mówi się, tak jak to było od roku: idź do domu, weź paracetamol być może i idź do szpitala, gdy oddychanie stanie się trudne. Innymi słowy, zachoruj, zanim zaczniesz się opiekować.

Ale nawet opieka szpitalna ma ogromne braki. „Kiedy jesteś teraz hospitalizowany z ciężkim COVID”, powiedział Santin, „dajesz im steryd, dajesz im heparynę i remdesivir. To wszystko. Jeśli stan się poprawi, świetnie. Jeśli stan się pogorszy, niestety nadal je obserwujesz. umierać.”

„Byłem bardzo rozczarowany i nadal jestem bardzo rozczarowany protokołami leczenia, które obecnie zapewniamy pacjentom” – powiedział. Dlatego, powiedział mi, zdecydował się zabrać głos.

Kory i Santin różnią się pod jednym względem. Kory uważa, że ​​zespół długodystansowy jest spowodowany głównie stanem zapalnym; Santin dostrzega znaczącą rolę w przypadku trwałej infekcji, a mianowicie żywych wirusów pokutujących.

W schemacie jest to mały problem. Kluczem do powstrzymania COVID jest użycie leku, zgadzają się obaj lekarze. Zamiast tego medycyna głównego nurtu, prasa i urzędnicy zdrowia publicznego w USA i Europie ignorują to, podczas gdy Indie, Bangladesz, Peru, Czechy i inne kraje czerpią z tego korzyści.

Skoncentruj się na terapiach

Przykładem jest zachodnie podejście do długodystansowego COVID. Badania w wielu ośrodkach uniwersyteckich koncentrują się generalnie nie na terapiach leczniczych, ale na zdefiniowaniu zespołu długodystansowego. W rezultacie, powiedział Kory, pacjenci z problemami poznawczymi, bólem, oddychaniem i problemami z sercem są kierowani do specjalistów, którzy mają niewiele narzędzi, które mogą im pomóc. Może to być zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że długoterminowe badania są skąpe i surowe.

Ale dla lekarzy takich jak Santin i Kory, istniejące dane dotyczące bezpieczeństwa i badania kliniczne dają wystarczający powód, by wypróbować iwermektynę na każdym etapie, w tym u 10 procent, którzy mają to, co FLCCC nazywa „trwałymi, dokuczliwymi, a nawet uniemożliwiającymi niepełnosprawność objawami po wyzdrowieniu”.

Fred Wagshul, pulmonolog z Dayton w stanie Ohio, próbował iwermektyny przez pięć do siedmiu dni w czymś, co nazwał „prawdziwymi długodystansowcami”. Większość zgłaszała znaczną poprawę w ciągu kilku dni. Podobnie peruwiański badacz, Gustavo Aguirre-Chang, opisał 33 pacjentów na długich dystansach, którym podano iwermektynę od jednego do trzech miesięcy po ustąpieniu; 88 procent poprawiło się po dwóch dziennych dawkach.

Historia Sama Danna

Sam Dann jest chłopcem z plakatu pokazującym, co COVID może zrobić muskularnemu, aktywnemu 41-letniemu i regularnemu biegaczowi. Podobnie jak wielu innych pacjentów, został odesłany do domu po pozytywnym wyniku testu w lipcu ubiegłego roku z zaleceniem „wypić Gatorade i wziąć Tylenol”.

Przez następne miesiące „przeszedłem przez absolutne piekło życia”, powiedział mi, to było gorsze niż trzy trasy koncertowe w Iraku.

Po początkowym ataku infekcji odczuwał paraliżujące zmęczenie, niepokój, bezsenność i koszmary, niekontrolowane drżenie, przyspieszone bicie serca i niezdolność do prostego myślenia lub przypominania sobie podstawowych informacji. Nie mógł pracować.

Po około sześciu miesiącach wyczerpującej odysei Dann udał się do dr. Bruce’a Borosa, kardiologa i właściciela ośrodka pomocy doraźnej z Key West na Florydzie, który po leczeniu około 200 pacjentów iwermektyną oferuje teraz ją profilaktycznie. Tam Dann dostał 10-dniową receptę na iwermektynę.

Zawroty głowy ustąpiły prawie natychmiast. Drżenie się uspokoiło. Noce były trudne, ale stopniowo się poprawiały. Ból zmienił się z 8 w skali od 10 do 1 do 3. „Nadal mam dziwne uczucia tu i tam”, powiedział mi, „ale nie jestem nigdzie tam, gdzie byłem”.

Pomimo takich historii, każdego dnia w Stanach Zjednoczonych i innych krajach, podobnie jak Sam Dann, pozyskujemy nowych długodystansowych pacjentów. Powiedział Dann: „Jest wielu zmarłych, ponieważ odmówili uznania używania tego narkotyku”.

Santin radzi lekarzom, którzy bezwarunkowo przestrzegają protokołów COVID:

„Użyj mózgu. Jeśli twój pacjent umiera, zmień coś, spróbuj zrobić coś więcej”.

O iwermektynie powiedział: „Jest bezpieczny, tani i działa”.

Iwermektyna – ten lek pasożytniczy niszczy koronawirusa w 48 godzin

Gdy naukowcy na całym świecie szukają szczepionki i leku na koronawirusa SARS-CoV-2, inni sprawdzają, czy w walce z tym patogenem mogą być skuteczne leki stosowane w innych chorobach. Najnowsze doniesienia są bardzo budujące. Iwermektyna, lek przeciwpasożytniczy, skutecznie hamuje namnażanie się tego wirusa i niszczy go w 48 godzin.

Wielką zaletą tego leku jest… jego dostępność. Światowa Organizacja zdrowia wpisała go na listę „essential medicines” (lista leków podstawowych). Oznacza to, że jest tani i powszechnie dostępny, a także – co bardzo istotne – stosunkowo bezpieczny w stosowaniu (nie wywołuje zbyt wielu działań niepożądanych.

Jak działa Iwermektyna na koronawirusa SARS-CoV-2?
Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) potwierdziła, że w badaniach laboratoryjnych – przeprowadzonych przez australijskich naukowców – inwermektyna wykazała działanie inhibicyjne dla koronawirusa SARS-CoV-2 (czyli dezaktywowała go).

Badacze dodali 5 mikromoli Iwermektyny do komórek Vero-hSLAM ¬zarażonych wirusem. Po 24 godzinach wykonano test RT-PCR, by sprawdzić, jaka jest ilość RNA wirusa w komórkach – zanotowano 99,8% redukcji. Po 48 godzinach wirusa nie było w ogóle. Wciąż jednak stanowi zagadkę mechanizm działania Iwermektyny na koronawirusa. Być może – zdaniem badaczy – ma to związek z hamowaniem transportu komórkowego białek wirusa.

Obecnie największym wyzwaniem dla naukowców jest ustalenie, jaka dawka zastosowana u ludzi, będzie skuteczna w zwalczaniu koronawirusa SARS-CoV-2, a jednocześnie bezpieczna dla zdrowia. Nie wiadomo bowiem, czy dawka skuteczna dla preparatu in vitro, zadziałałaby tak samo w organizmie chorego.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Monash Biomedicine Discovery Institute (BDI) i Peter Doherty Institute of Infection and Immunity (wspólne przedsięwzięcie University of Melbourne i Royal Melbourne Hospital) zostało opublikowane na łamach ”Antiviral Research”.
Jeśli ten lek zadziała tak samo w organizmie człowieka i uda się udowodnić, że jest pomocny w walce z COVID-19, to odkrycie to może okazać się przełomem i powstrzyma pandemię koronawirusa na świecie.

Lek na koronawirusa z Brazylii. Minister nauki: „Ma 94 proc. skuteczności”

Iwermektyna – co to za lek?
Iwermektyna to lek stosowany głównie do leczenia infekcji pasożytniczych. Tworzą go dwa zmieszane, wielofunkcyjne organiczne związki chemiczne pochodzenia półsyntetycznego (pochodne jednego z produktów fermentacji Streptomyces avermitilis). Lek ten zaburza przewodnictwo nerwowe u nicieni i stawonogów poprzez uwalnianie kwasu gamma aminomasłowego.

Iwermektyna ma bardzo szerokie spectrum działania – lek ten stosuje się w leczeniu m.in.:

świerzbu i wszy u zwierząt,
zakażenia glistą ludzką, owsikami, wąsogłowką,
trądziku różowatego,
chorób tropikalnych (np. węgorczycy czy onchocerkozy – ślepoty rzecznej),
wirusa dengi,
HIV-1.

Czy Iwermektyna jest dostępna w Polsce?
Ten lek w Polsce jest dostępny jedynie w postaci kremu Soolantra, którego wskazaniem jest leczenie trądziku różowatego.

Test antygenowy wykrywa koronawirusa w kwadrans. Czy jest skuteczny?  Czy brazylijski lek na koronawirusa to iwermektyna?
Wszystko na to wskazuje, choć brazylijski minister nauki podczas konferencji prasowej, na której ogłosił, że naukowcy znaleźli skuteczny lek na koronawirusa, nie podał jego nazwy. Chciał to utrzymać w tajemnicy do czasu zakończenia badań.

Jednak z opisu podanego przez ministra Marcosa Pontesa wynika, że mówił o iwermektynie. Minister powiedział, że lek jest tani, ogólnodostępny i, co ważne, dobrze tolerowany również w dawkach pediatrycznych. Preparat ma niewiele skutków ubocznych i może być stosowany przez większość społeczeństwa. Ten opis idealnie pasuje do tego leki.

 

Iwermektyna – Wczesne leczenie ambulatoryjneprzy pomocy Iwermektyny

Długi Covid – Leczenie Iwermektyną i utrzymujące się objawy – Wy wcale nie wyzdrowieliście – dalej nosicie aktywnego Wirusa !

Fluwoksamina za 30 PLN w ambulatoryjnym leczeniu COVID-19 – badania

Profilaktyka i leczenie zakażenia Covid-19 w domu