Iwermektyna – lek, który uratuje świat przed koronawirusem Covid-19
Naukowcy: Natychmiastowe globalne użycie Iwermektyny zakończy pandemię !
(pisaliśmy o tym w grudniu 2020)
Lek Iwermektyna kosztujący kilka dolarów za opakowanie wykazuje duże, statystycznie istotne zmniejszenie ryzyka zachorowalności na COVID-19 i śmiertelności z powodu tej choroby – wykazało recenzowane badanie przeprowadzone przez ekspertów z FLCCC Alliance i opublikowane w „American Journal of Therapeutics”. Czy ten preparat pozwoli zakończyć pandemię?
Review of the Emerging Evidence Demonstrating the Efficacy of Ivermectin in the Prophylaxis and Treatment of COVID-19
Jak podkreślają autorzy publikacji jest to najbardziej wszechstronny przegląd dostępnych danych na temat iwermektyny. Pochodzą one z badań klinicznych, badań in vitro, testów na zwierzętach oraz na ludziach.
FLCCC (czyli Front Line COVID-19 Critical Care Alliance) to założona w marcu 2020 r. organizacja lekarzy i naukowców, której celem jest opracowywanie i stałe udoskonalanie protokołów terapii pacjentów z COVID-19.
Jest tylko jeden problem – premier Morawiecki, Minister Zdrowia ekonom Niedzielski, Prezydent oraz członkowie Rady Medycznej przy Premierze i prezydencie nie mają dostępu do Internetu i prawdopodobnie nigdy się o tym fakcie nie dowiedzą i dalej będą promować
uszkadzając zdrowie i zabijając Polaków.
Lek pod lupą ekspertów
Od kilku miesięcy pod lupą ekspertów z FLCCC znajduje się iwermektyna – lek przeciwpasożytniczy i przeciwtrądzikowy, używany w terapii zarówno ludzi, jak i zwierząt.
Pierwsze doniesienia o potencjalnej skuteczności tego środka przeciwko SARS-CoV-2 pojawiły się pod koniec ubiegłego roku, jednak z powodu braku wystarczających dowodów naukowych Europejska Agencja Leków stwierdziła, że na obecnym etapie wiedzy nie można wdrożyć go do praktyki klinicznej. Agencja skrytykowała też autorów wstępnego badania nad iwermektyną za nieprecyzyjne zaprojektowania testów klinicznych oraz stosowanie w czasie eksperymentów większych dawek leku niż te zwyczajowo stosowane u ludzi.
Teraz pojawił się kolejny dowód za skuteczność iwermektyny – metaanaliza oparta na kilkunastu randomizowanych, kontrolowanych badaniach dotyczących leczenia tym środkiem pacjentów z COVID-19.
Wynika z niej, że iwermektyna wykazuje wysoką skuteczność zarówno w zmniejszaniu ryzyka zakażenia, jak i obniżaniu śmiertelności spowodowanej przez COVID. Przegląd pokazał też, że ten podawany doustnie lek jest skuteczny we wszystkich fazach COVID-19.
Wykonaliśmy pracę, której nie wykonały władze medyczne: przeprowadziliśmy najbardziej wszechstronny przegląd dostępnych danych dotyczących iwermektyny
— mówi dr Pierre Kory, prezes i dyrektor medyczny FLCCC. – Zastosowaliśmy złoty standard, aby móc z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że iwermektyna może zakończyć tę pandemię”.
27 badań kontrolowanych
Analiza ekspertów objęła łącznie 27 badań kontrolowanych, które ukazały się do stycznia br. włącznie. 15 z nich to badania randomizowane, preferowane przez Światową Organizację Zdrowia, Narodowe Instytuty Zdrowia Stanów Zjednoczonych oraz Europejską Agencję Leków. Na ich podstawie udało się stwierdzić, że istnieje duże, statystycznie istotne zmniejszenie śmiertelności, skrócenie czasu od momentu zakażenia do wyzdrowienia oraz zwiększenie skuteczności usuwania wirusa z organizmu u pacjentów z COVID-19 leczonych iwermektyną.
Stwierdzono również, że lek ten znacznie zmniejsza ryzyko zarażenia COVID-19 przy regularnym stosowaniu.
Wiele regionów na całym świecie już teraz uznaje, że iwermektyna jest skuteczna w profilaktyce i terapii COVID-19. Republika Południowej Afryki, Zimbabwe, Słowacja, Czechy, Meksyk oraz Indie już zatwierdziły ją do stosowania na ludziach. Zdaniem autorów omawianej publikacji wyraźnie widać, że dystrybucja iwermektyny prowadzi do „szybkiego spadku zachorowalności i śmiertelności w całej populacji”.
Nasze najnowsze badanie pokazuje, po raz kolejny i bez żadnych wątpliwości, że iwermektyna jest wysoce skuteczna jako bezpieczna profilaktyka i leczenie COVID-19 – podsumowuje dr Paul E. Marik, jeden z założycieli FLCCC. – (..) Wzywamy regionalne organy ds. zdrowia publicznego oraz lekarzy na całym świecie do zażądania włączenia iwermektyny do ich standardów opieki po to, abyśmy mogli raz na zawsze zakończyć tę pandemię.
W styczniu napisałem artykuł o czterech randomizowanych, kontrolowanych badaniach iwermektyny jako leku na COVID-19, które w tamtym czasie upubliczniły wyniki. Każde z tych czterech badań dało obiecujące wyniki, ale każda z nich była zbyt mała z osobna, aby wykazać jakikolwiek znaczący wpływ na trudne wyniki, na których naprawdę nam zależy, takie jak śmierć. Kiedy jednak przeprowadziłem ich wspólną metaanalizę, wyniki nagle okazały się imponujące. Oto jak wyglądała ta metaanaliza:
Wykazał ogromny 78% spadek śmiertelności u pacjentów leczonych COVID-19. Śmiertelność jest najtrudniejszym z twardych punktów końcowych, co oznacza, że badaczom najtrudniej jest manipulować, a zatem jest najmniej podatna na uprzedzenia. Albo ktoś nie żyje, albo żyje. Koniec opowieści.
Można by pomyśleć, że ten silny ogólny sygnał korzyści w środku pandemii zmobilizowałby siły, które polegałyby na zorganizowaniu wielu dużych randomizowanych badań, aby potwierdzić te wyniki tak szybko, jak to możliwe, i że główne czasopisma medyczne będą się przewracać. inni jako pierwsi opublikują te badania.
To się nie wydarzyło.
W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Republika Południowej Afryki posunęła się nawet do zakazania lekarzom stosowania iwermektyny u pacjentów z COVID-19.O ile wiem, większość dyskusji na temat iwermektyny w mediach głównego nurtu (i prasie medycznej) koncentrowała się nie na jej względnych zaletach, ale bardziej na tym, jak jej zwolennicy są wyraźnie zwiedzeni przez złudzenia z cynowanych kapeluszy noszących szaleńców, którzy używają media do manipulowania masami.
Mimo to wyniki badań wciąż się pojawiają. Oznacza to, że powinniśmy być teraz w stanie stwierdzić z jeszcze większą pewnością, czy iwermektyna jest skuteczna przeciwko COVID-19. Ponieważ pojawia się teraz tak wiele takich badań, postanowiłem ograniczyć dyskusję tutaj tylko do tych, które udało mi się znaleźć, a które obejmowały co najmniej 150 uczestników, i które porównywały iwermektynę do placebo (chociaż będę dodaj nawet mniejsze próby, które znalazłem, do zaktualizowanej metaanalizy na końcu).
Tak jak poprzednio, wydaje się, że bogate kraje zachodnie są bardzo zainteresowane badaniem iwermektyny jako leku na COVID. Trzy nowe badania, w których uczestniczyło co najmniej 150 uczestników i porównano iwermektynę z placebo, przeprowadzono w Kolumbii, Iranie i Argentynie. Przejdziemy przez każdą po kolei.
Kolumbijskie badanie ( Lopez-Medina i wsp. ) Zostało opublikowane w JAMA ( Journal of the American Medical Association ) w marcu. Jest jedna rzecz, która jest dość dziwna w tym badaniu, a mianowicie, że autorzy badania otrzymywali płatności od firm Sanofi-Pasteur, Glaxo-Smith-Kline, Janssen, Merck i Gilead podczas prowadzenia badania.Gilead tworzy remdesivir. Merck opracowuje dwa drogie nowe leki do leczenia COVID-19. Janssen, Glaxo-Smith-Kline i Sanofi-Pasteur są twórcami szczepionek przeciwko kovidowi. Innymi słowy, autorzy badania otrzymywali fundusze od firm, które są właścicielami leków, które są bezpośrednimi konkurentami iwermektyny. Można by nazwać to konfliktem interesów i zastanawiać się, czy celem badania było wykazanie braku korzyści. To na pewno trochę podejrzane.
W każdym razie przejdźmy do tego, co faktycznie zrobili badacze. Było to randomizowane badanie z podwójnie ślepą próbą, w którym rekrutowano pacjentów z łagodnym objawowym covid-19, u których wystąpiły objawy mniej niż 7 dni wcześniej. Potencjalni uczestnicy zostali zidentyfikowani za pomocą ogólnokrajowej bazy danych osób z dodatnimi wynikami testów PCR. Przez „łagodnie objawowe” badacze rozumieli osoby, które miały co najmniej jeden objaw, ale które nie wymagały wysokiego przepływu tlenu w czasie rekrutacji do badania.
Uczestnicy w grupie leczonej otrzymywali 300 ug / kg masy ciała iwermektyny codziennie przez pięć dni, podczas gdy uczestnicy w grupie placebo otrzymywali identyczne placebo. 300 ug / kg daje 21 mg dla przeciętnej osoby dorosłej o wadze 70 kg, co jest dość wysokie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że dawkę podawano codziennie przez pięć dni. Dla przeciętnego człowieka wystarczyłoby to do całkowitej dawki 105 mg. W innych badaniach iwermektyny podawano głównie około 12 mg na dobę przez jeden lub dwa dni, co daje całkowitą dawkę 12 do 24 mg (co uznano za wystarczające, ponieważ iwermektyna ma długi okres półtrwania w organizmie). Nie jest jasne, dlaczego w tym badaniu podano tak wysoką dawkę. Jednak nie powinno to stanowić problemu. Iwermektyna jest bardzo bezpiecznym lekiem i przeprowadzono badania, w których ludzie otrzymywali dziesięciokrotną zalecaną dawkębez zauważalnego wzrostu zdarzeń niepożądanych.
Deklarowanym celem badania było sprawdzenie, czy iwermektyna powoduje szybsze ustąpienie objawów niż placebo. Tak więc z uczestnikami kontaktowano się telefonicznie co trzy dni po włączeniu do badania, do 21 dnia, i pytano o objawy, jakich doświadczają.
Badaniami objęto 398 pacjentów. Mediana wieku uczestników wynosiła 37 lat i byli oni ogólnie bardzo zdrowi. 79% nie miało znanych chorób współistniejących. To wstyd. Oznacza to, że to kolejne z wielu badań, które nie będą w stanie wykazać znaczącego wpływu na trudne punkty końcowe, takie jak hospitalizacja i śmierć. To trochę dziwne, że wciąż prowadzi się badania na młodych, zdrowych ludziach, u których ryzyko zakażenia COVID-19 jest praktycznie zerowe, a nie na chorobach starszych osób starszych, dla których tak naprawdę potrzebujemy skutecznego leczenia.
W każdym razie przejdźmy do wyników.
W grupie leczonej iwermektyną średni czas od włączenia do badania do całkowitego ustąpienia objawów wynosił 10 dni. W grupie placebo ta liczba wynosiła 12 dni. Zatem pacjenci leczeni iwermektyną wracali do zdrowia średnio o dwa dni szybciej. Jednak różnica nie była istotna statystycznie, więc wynik mógł być łatwo przypadkowy. W 21 dni po włączeniu do badania 82% całkowicie wyzdrowiało w grupie iwermektyny, w porównaniu z 79% w grupie placebo. Ponownie, mała różnica nie była istotna statystycznie.
Jeśli chodzi o twarde punkty końcowe, które mają większe znaczenie, nie było żadnych zgonów w grupie iwermektyny i był jeden zgon w grupie placebo. 2% uczestników z grupy iwermektyny wymagało „eskalacji opieki” (hospitalizacja, jeśli na początku badania byli poza szpitalem lub tlenoterapia, jeśli byli w szpitalu na początku badania) w porównaniu z 5% w grupa placebo. Żadna z tych różnic nie była istotna statystycznie. Ale to nie znaczy, że nie były prawdziwe. Jak napisałem wcześniej, fakt, że było to badanie zdrowych młodych ludzi, oznaczał, że nawet jeśli istnieje znacząca różnica w ryzyku śmierci z powodu choroby zakaźnej lub wylądowania w szpitalu, to badanie nigdy jej nie wykryje.
Więc co możemy wywnioskować?
Iwermektyna nie skraca znacząco czasu trwania objawów u zdrowych młodych ludzi. To wszystko, co możemy powiedzieć na podstawie tego badania. Biorąc pod uwagę konflikty interesów autorów, przypuszczam, że taki był cel badania przez cały czas: zebrać razem pewną liczbę młodych, zdrowych osób, które są zbyt małe, aby istniała jakakolwiek szansa na statystycznie znaczącą korzyść, a następnie uzyskać żądany wynik. Media będą sprzedawać wynik, ponieważ „badania pokazują, że iwermektyna nie działa” (co posłusznie zrobili).
Co ciekawe, pojawiły się sygnały korzyści dla wszystkich parametrów badanych przez badaczy (ustąpienie objawów, eskalacja opieki, śmierć), ale stosunkowo niewielka liczba i dobry stan zdrowia wyników osiągających istotność statystyczną.
Przejdźmy do następnego badania, które jest obecnie dostępne jako wydruk wstępny na Research Square ( Niaee et al . ). Został on randomizowany, podwójnie zaślepiony i kontrolowany placebo i przeprowadzony w pięciu różnych szpitalach w Iranie. Został ufundowany przez irański uniwersytet.
Aby wziąć udział w badaniu, uczestnicy musieli mieć ukończone 18 lat i zostać przyjęci do szpitala z powodu zakażenia COVID-19 (które zdefiniowano jako objawy sugerujące obecność COVID oraz badanie TK typowe dla zakażenia COVID) lub Test PCR).
150 uczestników zostało losowo przydzielonych do placebo (30 osób) lub różnych dawek iwermektyny (120 osób). Fakt, że zdecydowali się uczynić grupę placebo tak małą, stanowi problem, ponieważ bardzo trudno jest wykryć jakiekolwiek różnice, nawet jeśli one istnieją, przez co statystyczna pewność wyników w grupie placebo jest bardzo niska.
Uczestnicy mieli średnio 56 lat, a średnie wysycenie tlenem przed rozpoczęciem leczenia wynosiło 89% (norma to ponad 95%), więc była to dość chora grupa. Niestety nie podano żadnych informacji na temat tego, jak daleko ludzie byli w przebiegu choroby, kiedy zaczęli przyjmować iwermektynę. Jest zrozumiałe, że jest bardziej prawdopodobne, że lek będzie działał, jeśli zostanie podany dziesięć dni po wystąpieniu objawów, niż jeśli zostanie podany dwadzieścia dni po ich wystąpieniu, ponieważ śmierć następuje zwykle około 21. dnia, jeśli na przykład chciałeś zaprojektować próbę, która zakończy się niepowodzeniem, możesz zacząć leczyć ludzi w momencie, gdy nie ma czasu, aby lek, który testujesz, miał szansę zadziałać, więc byłoby miło wiedzieć, w którym momencie rozpoczęto leczenie w tym badaniu.
Więc jakie były wyniki?
Zmarło 20% uczestników z grupy placebo (6 z 30 osób). Zmarło 3% uczestników z różnych grup iwermektyny (4 ze 120 osób). To 85% zmniejszenie względnego ryzyka śmierci, które jest ogromne.
Tak więc, pomimo faktu, że grupa placebo była tak mała, nadal można było zauważyć dużą różnicę w śmiertelności. Trzeba przyznać, że jest to wydruk wstępny (tj. Nie był jeszcze recenzowany), a bezwzględna liczba zgonów jest niewielka, więc istnieje pewna możliwość przypadkowej szansy na uzyskanie tych wyników (być może osoby z grupy placebo po prostu mieli pecha!). Wydaje się jednak, że w badaniu wykonano wszystkie kroki oczekiwane w badaniu wysokiej jakości. Przeprowadzono ją w wielu różnych szpitalach, zastosowano randomizację i grupę kontrolną, która otrzymała placebo, i została podwójnie zaślepiona. A śmierć to bardzo trudny punkt końcowy, który nie jest szczególnie podatny na uprzedzenia.Jeśli więc naukowcy nie sfałszowali swoich danych, to badanie to stanowi dość dobry dowód na to, że iwermektyna jest wysoce skuteczna, gdy jest podawana pacjentom hospitalizowanym z COVID-19. To świetnie, ponieważ oznaczałoby to, że lek można podać dość późno w przebiegu choroby i nadal przynosić korzyści.
Przejdźmy do trzeciej próby ( Chahla et al .), który jest obecnie dostępny jako pre-print na MedRxiv. Został przeprowadzony w Argentynie i sfinansowany przez rząd Argentyny. Podobnie jak w przypadku pierwszego badania, o którym mówiliśmy, było to badanie osób z łagodną chorobą. Dosłownie zdumiewa mnie, że tak wielu naukowców decyduje się na badanie osób z łagodną chorobą, zamiast studiować osoby z cięższą chorobą. Zwłaszcza jeśli weźmiesz pod uwagę, że te badania są tak małe. Badanie osób z łagodną chorobą musi być bardzo duże, aby znaleźć statystycznie istotny efekt, ponieważ większość osób z COVID radzi sobie dobrze niezależnie od tego. Ryzyko fałszywie ujemnych wyników jest zatem ogromne. Jeśli masz zamiar przeprowadzić małe badanie i chcesz mieć rozsądną szansę na uzyskanie wyników o istotności statystycznej, o wiele bardziej sensowne byłoby zrobienie tego na chorych hospitalizowanych pacjentach.
Badanie było randomizowane, ale nie było zaślepione i nie było placebo. Innymi słowy, grupa interwencyjna otrzymywała iwermektynę (24 mg dziennie), podczas gdy grupa kontrolna nic nie otrzymywała. To jest zła, zła rzecz. Oznacza to, że wszelkie nietrudne wyniki uzyskane w badaniu są naprawdę bezwartościowe, ponieważ efekt placebo i inne zakłócające czynniki mogą zepsuć wyniki. W przypadku trudnych wyników, w szczególności śmierci, powinno to stanowić mniejszy problem (chociaż i tak nie spodziewalibyśmy się żadnych zgonów w tak niewielkim badaniu, obejmującym głównie zdrowych ludzi z łagodną chorobą).
W badaniu wzięły udział osoby powyżej 18 roku życia z objawami sugerującymi COVID-19 i dodatnim wynikiem testu PCR. Średni wiek uczestników wynosił 40 lat, a większość z nich nie miała żadnych podstawowych problemów zdrowotnych. W sumie do badania zaangażowano 172 osoby.
Naukowcy postanowili przyjrzeć się, jak szybko ludzie uwolnili się od objawów jako ich głównego punktu końcowego. Jest to ogromnie problematyczne, ponieważ badanie, jak już wspomniano, nie było zaślepione i nie było placebo. Wszelkie różnice między grupami można łatwo wytłumaczyć efektem placebo i uprzedzeniami naukowców co do korzyści z leczenia.
W każdym razie badanie wykazało, że 49% w grupie leczonej było wolnych od objawów w ciągu pięciu do dziewięciu dni po rozpoczęciu leczenia, w porównaniu z 81% w grupie kontrolnej. Jednak brak zaślepienia oznacza, że ten wynik jest bezwartościowy. Metodologia jest po prostu zbyt wadliwa.
Nie podano danych dotyczących liczby osób, które zmarły w każdej grupie. Ponieważ nie jest to zgłaszane, myślę, że można bezpiecznie założyć, że w żadnej z grup nie było zgonów. Nie podano również żadnych danych dotyczących liczby hospitalizacji w każdej grupie.
Więc co nam mówi to badanie?
Zupełnie nic. Co za strata czasu i pieniędzy.
Przejdźmy dalej i zaktualizujmy naszą metaanalizę. Powodem, dla którego musimy przeprowadzić tutaj metaanalizę, jest to, że żadna z prób iwermektyny nie jest sama w sobie wystarczająco duża, aby zapewnić ostateczną odpowiedź, czy jest to użyteczna metoda leczenia covid-19, czy nie. Dla tych, którzy wcześniej nie słyszeli o metaanalizach, po prostu bierzecie wyniki wszystkich różnych istniejących badań, które spełniają wstępnie wybrane kryteria, a następnie łączą je, tak aby utworzyć jedną dużą „meta” -study. Pozwala to na uzyskanie wyników o znacznie wyższym poziomie istotności statystycznej. Jest to szczególnie przydatne w sytuacji, gdy wszystkie indywidualne badania, z którymi musisz pracować, są statystycznie niewystarczające (mają zbyt mało uczestników), jak ma to miejsce w tym przypadku.
W tej nowej metaanalizie włączyłem każdą podwójnie ślepą próbę z randomizacją i kontrolą placebo, jaką udało mi się znaleźć, dotyczącą iwermektyny jako leku na COVID. Korzystanie tylko z podwójnie ślepych badań kontrolowanych placebo oznacza, że w tej metaanalizie uwzględniono tylko badania najwyższej jakości, co minimalizuje ryzyko błędu systematycznego zafałszowania wyników tak dalece, jak to możliwe. Aby zostać uwzględnionym, badanie musiało również dostarczyć danych dotyczących śmiertelności, ponieważ celem metaanalizy jest sprawdzenie, czy istnieje jakakolwiek różnica w śmiertelności.
Udało mi się zidentyfikować siedem badań, które spełniały te kryteria, łącznie z 1327 uczestnikami. Oto, co pokazuje metaanaliza:
To, co widzimy, to 62% zmniejszenie względnego ryzyka zgonu wśród pacjentów z chorobą zakaźną leczonych iwermektyną. Oznaczałoby to, że iwermektyna zapobiega mniej więcej trzem z pięciu zgonów zakaźnych. Zmniejszenie jest istotne statystycznie (wartość p 0,004). Innymi słowy, waga dowodów potwierdzających iwermektynę wciąż rośnie. Jest teraz znacznie silniejszy niż dowody, które doprowadziły do powszechnego stosowania remdesiviru we wcześniejszej pandemii, a efekt jest znacznie większy i ważniejszy (wykazano, że remdesivir tylko nieznacznie skraca czas pobytu w szpitalu, nigdy nie wykazano, wpływ na ryzyko zgonu).
Rozumiem, dlaczego firmy farmaceutyczne nie lubią iwermektyny. To tani lek generyczny. Nawet Merck, firma, która wynalazła iwermektynę, stara się obecnie najlepiej zniszczyć reputację leku. Można to wytłumaczyć jedynie faktem, że Merck opracowuje obecnie dwa drogie nowe leki z grupy COVID i nie chce konkurować z nieopatentowanym lekiem, z którego nie może już czerpać żadnych zysków.
Jedynym powodem, dla którego mogę pomyśleć, aby zrozumieć, dlaczego szerszy establishment medyczny nadal jest tak przeciwny iwermektynie, jest to, że wszystkie te badania zostały przeprowadzone poza bogatym Zachodem. Najwyraźniej nie można ufać lekarzom i naukowcom spoza Ameryki Północnej i Europy Zachodniej, chyba że mówią rzeczy, które są zgodne z naszymi z góry przyjętymi wyobrażeniami.
Naukowcy z Uniwersytetu McMaster organizują obecnie dużą próbę iwermektyny jako leku na COVID-19, finansowaną przez fundację Billa i Melindy Gatesów. Oczekuje się, że proces ten obejmie ponad 3000 osób, więc powinien być ostateczny. To będzie bardzo interesujące zobaczyć, co pokaże, kiedy wyniki w końcu zostaną opublikowane.
Iwermektyna – Wczesne leczenie ambulatoryjneprzy pomocy Iwermektyny
Originally posted 2021-05-11 01:26:47.